ul. Tarnowska 2, 00-965 Warszawa 505-584-458 kontakt@norbu.pl

Czarna Dziura Shozy

Shozy Black Hole to unikalny półotwarty, uniwersalny, pojedynczy 10mm przetwornik dynamiczny IEM zaprojektowany we współpracy z KOOK™ Electro-Acoustic Engineering Lab. Jego cena wynosi 799 dolarów.

Disclaimer: Shozy Black Hole zostały wysłane do nas jako próbka w zamian za naszą szczerą opinię w tej recenzji. Dziękujemy zespołowi Shozy za danie nam tej możliwości.

Aby przeczytać więcej o produktach Shozy, które recenzowaliśmy na Headfonics, kliknij tutaj.

Uwaga, ta recenzja jest zgodna z naszymi nowymi wytycznymi punktacji na rok 2020, o których możecie przeczytać tutaj.

Shozy Black Hole IEM to kosztujący 779 dolarów IEM, który robi furorę w audiofilskim świecie. Chętnie przedstawię wyniki moich doświadczeń z tym modelem, ponieważ nie ma obecnie na rynku zbyt wielu popularnych słuchawek z otwartym tyłem w cenie około 800 dolarów. Przejdźmy więc od razu do recenzji i nie zwlekajmy dłużej niż powinniśmy.

Budowa i pudełko

Pudełko jest dość standardowe, nie ma się czym chwalić. Dostajesz kilka końcówek dousznych do wyboru i ładny kabel z 2-pinowym złączem.

Poza tym, jakość wykonania jest bardzo dobra, metal jest piękny, solidny i dobrze leży w dłoni. IEM pasuje dość dobrze do mojego ucha, ale mam problem z uzyskaniem odpowiedniego uszczelnienia przez cały czas, ze względu na grubość obudowy w moim uchu.

To nie jest mały IEM w żadnym wypadku, jest dość duży. Uważam jednak, że ogólny komfort jest w porządku. Zakładam, że osoby z większymi uszami będą miały jeszcze lepsze dopasowanie niż ja.

Kabel

W tym pułapie cenowym, wymagam i oczekuję zbalansowanego kabla w zestawie, wraz z 3.5mm niezbalansowanym. Nie otrzymaliśmy tego, jedynie opcję niezbalansowaną. Czuję, że przy cenie 779$ jest to coś, z czym nie mogę się pogodzić.

Na szczęście miałem mnóstwo zapasowych zbalansowanych kabli 2,5 mm z innych, tańszych IEM-ów, których używam, kiedy to się dzieje. Stwierdziłem, że niezbalansowany kabel jest niewystarczający, aby zmaksymalizować potencjał tego IEM.

Zbalansowany jest raczej wymagany, taka jest moja subiektywna opinia na ten temat. Z włączonym trybem zbalansowanym na moim przenośnym przetworniku DAC i wzmacniaczu Ultrasone Panther, odkryłem, że Black Hole są bardziej przyjemne, jędrne i bogate.

Najbardziej zauważalna poprawa jest na niskich tonach, które stają się bardziej zwarte z większą mocą. Potwierdziłem to robiąc "no-no" i pozwalając mojemu Bursonowi Conductorowi 3 pracować z wysokim i niskim wzmocnieniem. Wrażenia były identyczne jak z Panterą: im więcej mocy, tym lepszy niski dół.

Wrażenia dźwiękowe

Podsumowanie

Zwykle formatuję moje recenzje w oparciu o jakość dźwięku w zakresie niskich, średnich i wysokich tonów. Potem obrazowanie i finał. Tym razem zamierzam to pomieszać, ponieważ mam wiele do powiedzenia na temat tonalności tego IEM.

Nie ma wielu innych opcji, które brzmią tak przestrzennie i elegancko. A to jest naprawdę trudne do osiągnięcia, ten naturalny urok fizyczności słuchawek o tej konstrukcji.

Zazwyczaj, w słuchawkach IEM, nie otrzymujemy przyjemnie otwartej sygnatury dźwiękowej lub takiej, która sprawia wrażenie bezwysiłkowej. Do tej pory, cóż, w ciągu ostatniego roku, tylko jeden inny IEM naprawdę mi się podobał i był to Shuoer Tape za około 130 dolarów. Jego unikalna półstatyczna konstrukcja pozwoliła na uzyskanie wspaniałych wysokich tonów, co z kolei pozwoliło na bardziej przestrzenne i bezwysiłkowe odczucie sygnatury dźwiękowej.

Bardzo mi się to podobało w Shuoer Tape. W przypadku Shozy Black Hole, mam wrażenie, że całe to otwarte odczucie rozciąga się od basu aż po szczyt wysokich tonów.

Shozy wykonał wspaniałą robotę z działem obrazowania. Chociaż nie jest ono niesamowicie szerokie czy wysokie, obraz jest bardzo ładnie, naturalnie ustawiony. Jest bardzo przyjemny dla ucha i sprawia wrażenie "naturalnego... bardziej naturalnego niż większość IEM'ów, które ostatnio słyszałem".

Bezbarwna barwa i naturalna fizyczność to coś, co moim zdaniem potrzebuje czegoś, co moje uszy będą mogły uchwycić. Moje uszy miały tendencję do zbyt szybkiego dopasowywania się i wymagały czegoś więcej, może dodatkowego pstryknięcia? Trochę więcej uderzenia w górze pasma? Może trochę jednego i drugiego.

Bas

Shozy Black Hole są umiarkowanie czułe na bas, co oznacza, że nie są to słuchawki dla basistów, ani nie brakuje im niskich tonów. W tym tkwi mój mały zarzut, ponieważ zauważyłem, że wymaga on podbicia o +5dB w zakresie basu, abym mógł uznać (subiektywnie) za dobrze ukształtowane doznania od góry do dołu. Oznacza to, że bas bez żadnego EQ jest trochę niedostateczny.

Klarowność jest w porządku, ale brakuje głębi i dudnienia, dopóki nie podbijemy nieco basu. Mam zestaw Ikko Obsidian IEM za 199 dolarów, który oferuje więcej masy, ale jest mniej czysty. Uważam nowe Ikko Obsidian za jedne z najlepszych IEM-ów w cenie poniżej 500 dolarów, więc miło jest usłyszeć, że Black Hole przewyższają to, co mogło być IEM-em za 500 dolarów.

Problem w tym, że Black Hole brzmi bardziej neutralnie/naturalnie, bardziej elegancko i miękko. Obsidian jest bardzo muzykalny, gęsty i dociążony.

Myślę, że ten IEM rozciąga swoją cenę. Zaraz obok Shuoer Tape za 130$, wolę zarówno Obsidiana jak i Tape o wiele bardziej. I jest to preferencja muzykalnego bufona, jak również krytycznego recenzenta, który próbuje porównać surową czystość i jakość pomiędzy wszystkimi trzema.

Co więcej, Black Hole zdominował odpowiedź na czynnik EQ w moich testach, byłem w stanie podbić do szalonego +10dB dodatkowego basu poprzez 'realbassexciter's' DSP w Foobar2000 i nie usłyszałem ani odrobiny dodanego błota. Ten IEM pozostaje bardzo czysty przy tym, co uważam za mocne podbicie.

Średniotonowe

Jak wspomniano, ten zestaw IEM jest bardzo przyjemny w brzmieniu i pozbawiony ostrego uderzenia. Lubię słuchać starszych utworów z tym modelem ze względu na fantastyczną barwę dźwięku, jaką oferuje. Jest dość unikalna, nie mam niczego innego, co brzmiałoby podobnie pod względem fizyczności i takiego hipernaturalnego uroku.

Jest pomiędzy bardzo gęstym i lekkim dla ucha ciężarem, co daje mnóstwo ulicznego zaufania do tego, jak naturalne jest to uczucie w fizycznym sensie tego słowa.

Czy ktoś z was jest fanem serii ESW firmy Audio Technica? Cóż, Black Hole brzmią tak samo jak ESW11LTD, słuchawki, które ceniłem przez lata. Posiadanie tej sygnatury brzmienia w fizyczności dla średnicy jest błogosławieństwem.

Słuchawki nie są ekstremalnie wysunięte do przodu, ale w porównaniu z większością innych IEM-ów znajdują się w zakresie sygnatury dźwięku do przodu. Brzmią znacznie bardziej do przodu niż Shuoer Tape, mniej niż Ikko Obsidian.

Wysokie tony

Górnym tonom tego zestawu IEM brakuje iskry i muzykalności. Ucieszy to entuzjastów neutralności i naturalności. Jest to wyraźny kontrast w stosunku do kosztujących 130 dolarów Shuoer Tape, które w mojej opinii oferują jedne z najlepszych tonów w wysokich tonach, jakie kiedykolwiek słyszałem w jakimkolwiek punkcie cenowym.

Odkładając na chwilę jakość na bok, tonacja Black Hole jest jak dla mnie neutralna, ale na szczęście pozbawiona szorstkości. Wydaje mi się, że w fazie projektowania stonowano ilość wysokich tonów, ponieważ IEM brzmią znacznie łagodniej niż to, co mogłoby się wydawać, że neutralny tonalnie IEM tego typu może zaoferować.

Więc jeśli lubisz bardziej miękką fizyczność na górze, to jest to dobra opcja do złapania, ponieważ zachowuje bardzo neutralną/naturalną sygnaturę dźwiękową. Jest prawie bezbarwny. Jest kilka innych tańszych modeli, które dorównują Black Hole pod względem czystości, więc ocenię je tak samo, jak średniotonowe. W tej cenie są lepsze opcje.

Synergy

Z moim przetwornikiem/Ampem Burson Conductor 3 o mocy 4 W, Black Hole brzmią bez wysiłku i myślę, że to właśnie jest ich największą zaletą, a nie czystość brzmienia.

Kiedy porównuję ten model z Obsidianem od Ikko, Shuoer Tape, czy nawet moimi Empire Ears Nemesis, wszystkie brzmią jakbym był zamknięty w pudełku, a ściany zamykały się wokół mnie. Mam wrażenie, że nie mogę oddychać. Kiedy przesiadam się na Black Hole, mam efekt odwrotny do wyobrażenia o czarnej dziurze... i mam wrażenie, że pozostałe IEM'y, które wymieniłem są prawdziwymi czarnymi dziurami. Ha!

Chodzi mi o to, że Shozy Black Hole sprawiają wrażenie, jakby ograniczenia w pustce odsłuchowej były znacznie bardziej naturalne i wybaczające, podczas gdy inne, które wymieniłem są po prostu zbyt zamknięte. Twoja bańka przestrzeni naprawdę stała się lepiej słyszalna z lepszym wzmocnieniem, więc myślę, że te IEM na pewno będą pasowały do mocniejszych wzmacniaczy.

Należy jednak uważać, ponieważ osobiście jestem przerażony, jeśli chodzi o podłączanie IEM-ów do tak mocnych wzmacniaczy, jak ten, obawiam się, że przypadkowo zostawię zbyt wysoki poziom głośności w przypadku wcześniejszego korzystania z pełnowymiarowych słuchawek.

To jest jednak mój strach, nie wiem czy inni go podzielają. Przypuszczam, że tak długo, jak jesteście odpowiedzialni, nie ogłuszycie się. Upewnijcie się, że wasze źródło ma niski szum bazowy i jest uważane za bardzo ciche i bardzo przestrzenne w obrazowaniu.

Krok naprzód z moich Ultrasone Panther do Bursonów jest słyszalny, więc poeksperymentujcie i zobaczcie co wymyślicie w kwestii potencjału parowania zestawów.

Opatentowana konstrukcja MST

Ten IEM został specjalnie zaprojektowany w pewien sposób, półotwarta natura IEM pozwala na doświadczenie nie-IEM jak przy użyciu IEM, co dla mnie jest warte swojej ceny.

Ta specjalna technologia MST (Multiple Separation Technology) jest drogą do ekstremalnie niskich zniekształceń i całkowicie zgadzam się z innymi recenzentami, że jest to jeden z najcichszych i najcichszych IEM'ów jakie kiedykolwiek słyszałem.

Nie jest też wrażliwy na wzmacniacze o wysokiej mocy, przynajmniej te, z którymi testowałem. Mam na myśli, że Burson Conductor ma moc 4W, a ja nic nie słyszę w tle.

Wybrane porównania

Audeze LX i LCDi3

Audeze wyprodukowało kilka niezłych słuchawek z otwartym tyłem w ciągu ostatnich kilku lat, w tym LX i LCD-i3. Obydwa były przyjemne, jędrne i dociążone, ale zawsze miałem wrażenie, że Audeze nie posunęły się wystarczająco daleko w kierunku typowego brzmienia domu Planar.

Ten współczynnik gęstości był po prostu dobry, ale nie wspaniały. Mam wrażenie, że Black Hole są tak solidne, jak tylko dynamiczne IEM mogą być, więc nie mogę uzasadnić porównania. Najlepsze, co mogę zrobić, to zaoferować moją opinię, że mam wrażenie, że LX i Black Hole są mniej więcej na równi, jeśli chodzi o współczynnik solidności.

Jeśli chodzi o jakość, to Black Hole brzmią wyraźnie lepiej i są bliższe jakościowo i3. Bardzo podobały mi się moje i3, więc Black Hole od Shozy oferują ładne, otwarte brzmienie, ale takie, które jest znacznie gładsze i łatwiejsze dla ucha.

Osobiście, wybrałbym Black Hole zamiast i3, ze względu na znacznie wyższy współczynnik komfortu i łatwe do wymiany kable. Mogę z łatwością podłączyć do nich zbalansowany kabel, co nie jest takie proste w przypadku i3.

Audeze ułatwia sprawę z opcją kabla do DAC-a, jeśli jest jakiś obszar, w którym Audeze przebija większość innych, to jest to właśnie to. Jak na razie Black Hole to solidne, półotwarte słuchawki IEM, które brzmią na równi z i3, oferując jednak bardziej miękkie i swobodne doznania w porównaniu do bardziej szorstkiego uderzenia Audeze.

i3 sprawiają wrażenie wyższych niż szerszych, natomiast Black Hole są szersze niż wyższe. Model i3 jest również bardziej wysunięty do przodu, podczas gdy Black Hole jest bardziej zrelaksowany.

Audeze iSINE 20

To było najmniej interesujące porównanie, ponieważ miałem wrażenie, że iSINE 20 wypadły gorzej niż i3, a różnica w wierności dźwięku pomiędzy nimi była bardzo widoczna.

W moim odczuciu Black Hole był bardziej zbliżony do i3 niż iSINE 20, daleko mu też było do LX-a. Największą różnicą pomiędzy nimi był naturalny przepływ dźwięku z Black Hole i bardziej wymuszone, skondensowane odczucia związane z obrazowaniem z iSINE 20.

Odniosłem wrażenie, że wysokie tony w iSINE 20 były nieco zbyt mocne w porównaniu do Black Hole, ale z drugiej strony, Black Hole naprawdę ułatwia odsłuch.

Nasz werdykt

Myślę, że Shozy stworzył jedne z lepszych słuchawek IEM i nie chodzi tu o szerokość czy wysokość. Chodzi o inną dziedzinę obrazowania dźwięku, o której rzadko się mówi: bezwysiłkowy i naturalny czynnik fizyczności. To oddycha tak dobrze. Niesamowicie dobrze, lepiej niż moje CIEM-y. W rzeczywistości, nie mogę sobie przypomnieć innego IEM-a, który byłby podobny do tego.

Kocham moje Nemesis, ale Shuoer Tape są jak elektrostatyczne IEM. Kocham moje Tape, ale Obsidian jest najsmaczniejszym i najbardziej muzykalnym IEM-em jaki słyszałem od lat.

Kocham moje Obsidiany, ale Audeze LCD-i3 są solidne jak skała i bardzo wciągające. Uwielbiam moje LCD-i3, ale Black Hole są w porównaniu z nimi tak naturalne w brzmieniu i oddychające. Czasami... nienawidzę tego hobby i kocham je w tym samym czasie.